• Wpisów:2
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 21:35
  • Licznik odwiedzin:2 389 / 1532 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tłusty czwartek! Zmora wszystkim osób odchudzających się... Gdzie się człowiek nie obróci tam pączki, faworki, oponki... i tak cały dzień! Ale jako, że przesąd wyraźnie mówi, kto nie zje pączka szczęścia mieć nie będzie, to ja jutro jakoś zgrabnie go wkomponuje w bardzo okrojony kalorycznie jadlospis. Mam nadzieję że zrobicie tak samo i ten jeden dzień bezkarnie wciągniecie go do bilansu. )

A tutaj już bilans z dzisiaj, byłam grzeczna.

Śniadanie: owsianka z 3 łyżek płatków owsianych, mleka 2%, łyżki suszonych jagód goji oraz 40 g banana

II śniadanie: jedna kromka żytniego ze śliwką <3, pół z łososiem wędzonym i pomidorem, drugie pół z feta i pomidorem, sucha wasa sport

Obiad: sałatka: rukola, 6 oliwek zielonych, 25 g łososia wędzonego, pomidor, sos musztardowo-miodowy (musztarda, olej lniany, łyżeczka miodu, sok z cytryny), sucha wasa sport

Kolacja: 140 g marchwi, 125 jogurtu naturalnego z papryką wędzoną oraz pikantną, łyżeczka suszonych jagód goji.


 

 
Powinno mi być wstyd za całokształt. Nie za poszczególne rzeczy - szybująca waga czy za małe spodnie - ale za całokształt zepsucia wszystkiego do granic możliwości.
Na szczęście w porę się ogarnęłam i dzisiaj już mogę pochwalić się 66 kg na wadze czyli coś drgnęło! Troszkę się zmieniło, żadnych drastycznych diet, wszystko piękne rozplanowane na 4 posiłki, około 1000-1200 kalorii w ciągu dnia. Co trzy godziny, nie inaczej, 90 ; 120 ; 150 ; 18 - 190 Kolacja ma rozbieżność, bo naprawdę nie chce być głodna około 20 i kulić się ze wstydu jak co.ś zjem!

Dzisiaj bilansik (aktualnie bez kolacji, zastrzegam sobie prawo do niejedzenia obiadów! )

śniadanie: owsianka : 3 płatki owsianych, łyżka suszonych jagód goji, jeden suszony daktyl z mlekiem 2% (zalane dzień wcześniej, rano podgrzane w mikrofali) z 50 g banana

II sniadanie: kromka chleba razowego ze śliwką (50 g 102kcal) - pół z margaryną (UWIELBIAM!) łososiem wędzonym i pomidorem, a drugie pół z margaryną (WIELBIĘ) żółtym serem i ketchpem

Obiad: (lub raczej coś co robi za obiad): 2 kromki razowego pieczywa - jedna sucha a druga z margaryną i rukolą z 200 g serka grani

kolacja: zaplanowałam sobie małą paprykę i do tego 2 marchewki

A ćwiczenia? Jestem kompletnie rozleniwiona, siedze w domu drugi tydzień i w tym nie chce mi się nic... cały zeszły przećwiczyłam...

Aktualnie stawiam na wyzwanie skakankowe. dzisiaj drugi dzień 150 podskoków (dla mnie śmieszna ilość jednak trzymam się planu)
Ukończył ktoś 30 dni ? Chętnie zobaczę efekty lub po prostu dowiem się czy to coś daje.